Pod koniec września 2026 roku w Katowicach 9-letni chłopiec sam wezwał pomoc, gdy jego mama przestała odpowiadać i leżała na kanapie. Na miejsce pojechali policjanci z II komisariatu oraz ratownicy.

Patrol dotarł pierwszy. Drzwi otworzył wyraźnie przestraszony chłopiec. Jeden z funkcjonariuszy zajął się kobietą, drugi odprowadził dziecko do innego pokoju i został z nim do czasu przyjazdu starszego brata.

Jeszcze przed dojazdem karetki policjant zauważył objawy, które mogły mieć związek z cukrzycą, i przekazał tę informację ratownikom. Kobietę przejęło pogotowie. Później, gdy doszła do siebie, wysłała do katowickiej komendy podziękowanie za pomoc.

Ta interwencja przypomina o jednej prostej rzeczy: dziecko powinno znać numer 112, umieć podać adres i wiedzieć, że podczas zgłoszenia trzeba odpowiadać na pytania operatora, aż rozmowa zostanie zakończona.

źródło: Wiadomości Policja Śląska